Wspomnienia z Sandomierza

Skoro nie można w obecnym czasie swobodnie podróżować, by nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych, to może w tym nietypowym czasie znajdziecie chwilkę, by przeczytać mój krotki tekst o wspomnieniach z mojej wyprawy do Sandomierza. Życzę miłego czytania.

Sandomierz, malownicze miasto o tysiącletniej historii położone nad Wisłą w województwie świętokrzyskim. Jest ono położone na siedmiu wzgórzach dlatego też nazywane jest czasem „małym Rzymem”. Przez miasto przebiegają takie szlaki turystyczne jak: cysterski, św. Jakuba, Via Jagiellonica, architektury drewnianej oraz wschodni szlak rowerowy Green Velo. W mieście jest wiele atrakcji dla zwiedzających i można tam bardzo intensywnie spędzić cały weekend. Mi wydaje się, że te 2 dni razem z dojazdem, to było zdecydowanie za mało, żeby na spokojnie przysiąść i napawać się widokami. Wiadomo że jako osoba lubiąca poznawać wszystko co nowe i typowe dla danego miasta, chciałam zobaczyć w te magiczne 2 dni tyle ile tylko się da. Wspomnienia z tych czasów utkwiły mi w pamięci i z chęcią, gdyby nie zaistniała sytuacja w Polsce i na Świecie wybrałabym się tam i w tym roku.

W Sandomierzu udałam się wpierw zobaczyć Rynek i Ratusz.

 

Ratusz w Sandomierzu należy do jednych z najpiękniejszych ratuszy renesansowych w Polsce. Został on zbudowany w XIV weku w pierwotnej wersji w kształcie wieży, a jego rozbudowa w XV wieku nadała mu kształt wydłużonego prostokąta. Dodatkowo warto nadmienić, iż w XVI weku został zwieńczony on attyką, czyli górnym elementem elewacji budynku. Natomiast na początku XVII wieku przybudowano jego wieżę od zachodu. W swojej historii ratusz wielokrotnie ulegał pożarom, między innymi  w 1623 roku i 1757. W części w której znajduje się muzeum można zobaczyć ekspozycję o charakterze historyczno-artystycznym. Unikatowy klimat w zabytkowych wnętrzach nadają mu zestawy mebli w stylu późnorenesansowym, neorenesansowym i neobarokowym.

Kolejną atrakcją na którą się natkniemy przechadzając się po mieście jest Brama Opatowska, która została zbudowana w XIV – XVI wieku. Jest ona jedną z najlepiej zachowanych bram miejskich znajdujących się na terenie Polski. Nieopodal bramy możemy zobaczyć także furtę dominikańską czyli tzw. „Ucho Igielne”. Jest to jedyna brama, która zachowała się spośród czterech istniejących.

    

 

Następnie udałam się na Zamek, który został wzniesiony w XIV weku, na miejscu dawnego grodu. W Zamku mieściła się kasztelania, a na przełomie XII – XIII wieku stolica księstwa dzielnicowego. Kazimierz Wielki w XIV wieku wykorzystał miejsce grodu pod budowę murowanego zamku. W roku 1525 zamek został przekształcony na rezydencję renesansową. W późniejszym czasie był wielokrotnie przebudowywany z udziałem Santi Gucciego wybitnego architekta i rzeźbiarza. W 1656 roku niestety zamek został wysadzony w powietrze przez wycofujących się z miasta Szwedów. Od połowy XVII wieku w zamku nie rezydowali królowie ani nawet starostowie sandomierscy. Zamek stał się budynkiem użyteczności publicznej, a po 1795 roku Austriacy przeznaczyli zamek na sąd i więzienie. Więzienie zostało zlikwidowano w 1959 roku, a obecnie zamek jest siedzibą Muzeum Okręgowego.

Będąc w Sandomierzu warto udać się w również do domu Jana Długosza zbudowanego w 1476 roku, który jest jednym z najlepiej zachowanych gotyckich domów mieszkalnych. Dom Długosza jest to dwukondygnacyjna, ceglana budowla z wysokimi szczytami i dwuspadowym dachem. We wnętrzach natkniemy się na bogate zbiory Muzeum Diecezjalnego. Autorem tych ekspozycji był Karol Estreicher, historyk sztuki z Krakowa. Muzeum posiada bardzo cenne zbiory z takich dziedzin jak malarstwo, rzeźba sakralna, ceramiki, numizmatyki, archeologii i wiele innych.

Po zwiedzeniu muzeów, budowli architektonicznych wiele przyjemności i radości przyniósł mi spacer do półkilometrowego Wąwozu Świętej Królowej Jadwigi w lessowym położeniu w południowo-zachodniej części miasta. Przechadzając  się tu wśród lip, klonów, wiązów i akacji można się dać porwać marzeniom i zapomnieć o wszystkich trapiących nas problemach.

Na koniec wyprawy skorzystałam również z rejsu, napawając się widokami miasta z innej perspektywy.

Opisane prze ze mnie miejsca to tylko nieliczne z atrakcji tego przepięknego miasta.

Mam nadzieję, że Wam się podobało pozdrawiamy serdecznie i wyczekujcie naszych kolejnych postów niebawem. Pozdrawiamy bądźcie zdrowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *